Dlaczego warto przeczytać książkę pt. “Rytm wojny. Seria Archiwum Burzowego Światła. Tom 4. Część 1” Brandona Sandersona?

Ponieważ w każdym z dzieł Sandersona liczba połączeń wzrasta, a poszczególne sploty stają się bliższe, ale pozostają bardziej dostrzegalne dla uważnych czytelników. Tutaj jednak w tomie pt. “Rytm wojny. Seria Archiwum Burzowego Światła. Tom 4. Część 1” przestały być niszami czy niuansami, a zaczęły odgrywać ważną rolę. Do tego stopnia, że czytelnik, który nie zna całą historię może czuć się w wielu miejscach nieco zagubiony.

Czego dotyczy cały cykl?

Każdy z nich może być osobną historią, która rozgrywa się w zupełnie innym świecie i będzie czytana oddzielnie od pozostałych. Zazwyczaj jednak nie są one od siebie całkowicie oderwane – wszystkie zahaczają o Cosmere. Co to jest? Cosmere to rodzaj “meta-świata” (lub po prostu uniwersum), w którym rozgrywa się szereg serii napisanych przez Sandersona. Dzielą one również pewne założenia co do historii tego uniwersum i jego bardziej metafizycznej konstrukcji. Niemal od pierwszej księgi Cosmere, czyli Elrantis, uważny czytelnik będzie otrzymywał wskazówki, takie jak kształt, linię czasu, czy wydarzenia, które doprowadziły go do stworzenia większego niż historia dziecko po dziecku w tle.

Dlaczego warto sięgnąć po tą książkę?

Co znamienne, książka jest bardzo dobra. W obrębie tej historii mijają miesiące, ażeby potem zagęścić historię do pięciuset stron, które rozgrywają się w ciągu dnia lub kilku. Napięcie, jak w każdej książce z kolekcji, narasta niczym burza, która prowadzi nas do pełnego grzmotów finału. Burza ta nie jest tu tylko metaforyczna, gdyż kulminacja akcji następuje ponownie podczas jednej, rozpoczynającej małą tradycję, burzy.

Czego dotyczy fabuła tego tomu?

W książce “Rytm wojny. Seria Archiwum Burzowego Światła. Tom 4. Część 1” fabuła dość mocno skupia się na Navani i Wenli, choć jak zwykle nie zabraknie też Kaladina, Shallan i Dalinara. Książka w dużej mierze przesuwa obowiązek opowiadań z wątkami militarnymi. Jest ich przecież mnóstwo, w końcu jest wojna, aby móc naukowymi i dyplomatycznymi napędzać wojnę. Scenerią dla większości z akcją jest odcięta od świata i zajmowana przez wroga wieża, więc mamy tu sporo intryg, a także planowania. W innych wątkach jest podobnie, ekspedycja udaje się w głąb krainy umysłu, by nawiązać stosunki dyplomatyczne z wrogimi królestwami. Tam akcja szybko przenosi się na główny wątek moralności, odpowiedzialności za grzechy innych i skutki ich decyzji.